Soczek z wodą
W weekend gościliśmy w domu rodzinkę, w tym również trzyipółletnią kuzynecznicę (wiem, że nie ma takiego słowa w języku polskim, ale jak inaczej nazwać córkę kuzynki? No jak? Może siostrzenica cioteczna?). Kuzynecznica…
blogito ergo sum
W weekend gościliśmy w domu rodzinkę, w tym również trzyipółletnią kuzynecznicę (wiem, że nie ma takiego słowa w języku polskim, ale jak inaczej nazwać córkę kuzynki? No jak? Może siostrzenica cioteczna?). Kuzynecznica…
Chyba każda rodzina ma jakieś swoje, typowo "rodzinne" neologizmy, które poza ścisłym kręgiem osób pozostaną niezrozumiałe, śmieszne albo dziwne. A zapewne wszystko na raz. Dziś kilka takich słówek, zarówno z naszej rod…
Wbrew temu, co sugeruje tytuł, nie będzie dziś o kupczących pogodynkach, tylko o niedawnych zawirowaniach synoptycznych. Otóż, jak wszyscy doskonale wiedzą (bądź z własnej autopsji, bądź też z cudzej), od mniej więcej d…
Wczoraj dostałem pilną wiadomość od mojego dostawcy hostingu (czyli OVH.pl(http://ovh.pl)), że mieli włam do systemu, i że dane klientów (włączając zaszyfrowane hasło) mogły zostać wykradzione, i że zalecają niezwłoczną…
Nie jestem osobnikiem zbyt wścibskim i nigdy tak naprawdę nie byłem w stanie zrozumieć szaleństwa programów typu "Big Brother", w których podglądactwo z wstydliwej czynności zostało wzniesione na piedestał i okazało się…
Jeżeli któryś z moich dwóch Czytelników (ok, żarty na bok, tak naprawdę mam ich już co najmniej ze trzech) zastanawia się dlaczego od czterech dni na blogu jest cisza, śpieszę wyjaśnić, że wskutek rozmaitych wydarzeń pr…
Tata wchodzi do łazienki, zapala światło, widzi Piotrusia: Kto tu tak siedzi po ciemku? Nie jestem pociemek
Reakcja Piotrusia na widok długiej limuzyny: Oni to chyba mają dużo dzieci.
Jakiś czas temu pisałem o czytnikach RSS, i o tym, że Google Reader zwija żagle. Od tamtej pory przetestowałem kilka czytników RSS (w chmurze) i wybrałem zwycięzcę. Okazał się nim NewsBlur. Dlaczego? Dlaczego zdecydował…
W wieku około ośmiu lat zostałem wysłany do ogniska muzycznego, na lekcje nauki gry na pianinie. Wytrwałem tam jakieś trzy lata. Do dziś umiem z pamięci zagrać kilka prostych utworów, a jak dostanę zapis nutowy, potrafi…
"Konichiwa" (wym: konicziwua albo konicziuła) po japońsku oznacza "dzień dobry", a konkretnie "dobre popołudnie". Nie bez kozery pozostaje fakt, że pierwsze dwie sylaby brzmią po polsku dość końsko takie też bowiem było…
Od czasu do czasu zaglądam sobie w statystyki odwiedzających bloga. Poza oczywistymi danymi, które zbieram, takimi jak adres, numer telefonu, historia przeglądarki, płeć, wiek, kolor skóry oraz dane konta bankowego, lub…
autokey(/media/2013/07/autokey.jpg)Dzisiejszy wpis sponsoruje literka U jak "Ubezpieczenie", a także S jak "Samochodowe". Przytrafiło mi się niedawno, że mój Srebrny Szerszeń zaczął wydawać podejrzane odgłosy spod maski…
Dziś na śniadanie jajecznica A do jajecznicy, jakkolwiek egzotycznie by to nie brzmiało, potrzeba między innymi jajek. Otwieram lodówkę: jajka są. Na wszelki wypadek podłączam do lodówki domowy serwer obliczeniowy celem…
Tym razem króciutko o tym jakie to pułapki czyhają na ludzi nieostrożnie posługujących się językiem angielskim. Scena z życia wzięta. Czas: około czternaście lat temu, latem Miejsce: supermarket, gdzieś w Stanach Osoby:…
Mniej więcej dwa tygodnie temu zaobserwowałem dziwne stukanie wydobywające się spod maski mojego Srebrnego Szerszenia. Wziąłem je zrazu za dzięcioła, ale się wrychle zorientowałem, że dzięcioł stukałby w mniej lub bardz…
Mam w zwyczaju od czasu do czasu testować nowe wersje rozmaitych linuksów. Na ogół jest to Mint albo "czyste" Ubuntu, czasem Fedora, sporadycznie Gentoo. Ostatnio (czyli od czasu kiedy zacząłem używać Win 7) trochę mi p…
Jak już kilka razy wspominałem, zdarzyło mi się kiedyś (dawno temu) rozpocząć karierę honorowego dawcy krwi. Po oddaniu ponad 42 litrów wyemigrowałem do Irlandii, co zaowocowało dwoma latami przerwy w oddawaniu. Potem s…
Wstęp: Piotruś lubi bajki typowo technicznonaukowe, bo jest teraz w trybie chłonięcia wiedzy ogólnej. Madzia z kolei woli tradycyjnie kolory, piosenki, wierszyki i tak dalej. Ciężko im przez to wspólne bajki dobrać, ale…
Przytrafiła mi się przedwczoraj historia nader zabawna, która jadnakowoż mogła okazać się tragiczna w skutkach. Szczęśliwie jednak nikomu nic się nie stało. A było tak: Jakiś czas temu kupiłem sobie nową gitarrę (słowac…