Zataśmowany
Dawnymi czasy przytrafiła mi się dość zabawna przygoda z irlandzką służbą zdrowia, którą dziś spieszę opisać. Otóż któregoś dnia udało mi się kopnąć w nogę od rozkładanej kanapy. Moment wybrałem sobie idealny, spieszyło…
blogito ergo sum
Dawnymi czasy przytrafiła mi się dość zabawna przygoda z irlandzką służbą zdrowia, którą dziś spieszę opisać. Otóż któregoś dnia udało mi się kopnąć w nogę od rozkładanej kanapy. Moment wybrałem sobie idealny, spieszyło…
W ramach swojej codziennej prasówki zerkam od czasu do czasu na nowości w witrynie Waterpol.org. Całkiem niedawno znalazłem tam interesujący artykuł o wprowadzeniu planowanych od dawna w Irlandii opłat za wodę. Ponieważ…
Jeden z moich znajomych dojrzał niedawno do Lema. I to nie do jakiejś konkretnej pozycji, tylko od razu do całości. Znajomy ów jest zajadłym czytelnikiem dobrej literatury i poprosił mnie o poradę w sprawie książek Wies…
A może w Connemarze? Nie, tu chyba nie odmieniamy. Tak czy siak, niezależnie od odmiany (lub jej braku), spędziliśmy z Żonką niedawno weekend w samym środku półwyspu Connemara, jednego z najbardziej urokliwych zakątków…
Stoję ci ja dziś na światłach. Skrzyżowanie typu T, jestem trzeci w kolejce. Przede mną wielka ciężarówkowywrotka, niemożebnie upaćkana zaschniętym błotem, a przed ciężarówą coś jeszcze, nieduże, nie widzę za bardzo, bo…
Dziś kilka (naście) króciutkich recenzji przeczytanego przeze mnie przedwczoraj zbioru opowiadań SF Jacka Piekary pod tytułem "Mój przyjaciel Kaligula". Zacznę od oceny ogólnej: warto, zdecydowanie warto Zbiorek ma w su…
Dziś napiszę krótko o tym, w jaki sposób powstało niedawne opowiadanko "Skok(/skok/)". Zaczęło się od autentycznej (i na szczęście nieudanej) próby samobójczej, w której miałem nieprzyjemność uczestniczyć w charakterze…
O, piątku, Któryś jest w kalendarzu na wieki wieków, Święć się imię Twoje Weekendu powoje Spływają łagodnie. Złakniony spoczynku, W piątkowości unurzam się cały Po kres kresów. Alleluja
Jako zapalony miłośnik technologii informatycznych subskrybuję kilka kanałów informacyjnych z nowinkami. Od ładnych paru lat strasznie dużo się narobiło wokół urządzeń przenośnych (głównie smartfony i tablety), co chwil…
Zazwyczaj nie wdaję się w dysputy polityczne, ponieważ nauczony wieloletnim doświadczeniem wiem, że zwykle kończą się one gorzej, niż się zaczęły. W skrajnych przypadkach, kiedy rozmówcy reprezentujący skrajnie odległe…
Sprawiłem sobie niedawno klawiaturkę bezprzewodową do telefonu (taką QWERTY) i mogę teraz blogować w oderwaniu od jakiegokolwiek komputera czy laptopa. To jest pierwszy wpis wykonany za pomocą owej klawiaturki muszę prz…
Całkiem niedawno odświeżyliśmy sobie z Żonką jedną z naszych ulubionych gier z czasów wczesnej emigracji. Mieszkając w Polsce zupełnie nie znałem idei sprzedaży katalogowej. Tzn. oczywiście zdawałem sobie sprawę z istni…
Dziś odrobinę przynudzę szczegółami z zaplecza technicznego tego blogu. Jakiś czas temu Chris Bavota wydał dużą aktualizację skórki Magazine Premium, która (niestety) okazała się być całkowicie niekompatybilna z moim ul…
Większość ludzi od czasu do czasu grywa w warcaby. Czasem bywa też tak, że ktoś bardziej ambitny kupuje szachy, żeby się nauczyć w nie grać, ale potem sobie odpuszcza i używa ich do grania w warcaby jak goście przyjdą.…
Jakiś czas temu 1. Niestety, nie pamiętam dokładnie kiedy to było. miałem potrzebę użycia w treści wpisu odnośnika 2. Właśnie takiego jak ten. Zainstalowałem wtedy wtyczkę FD Footnotes, użyłem jej raz i 3. Jak to często…
Opowiadanie jest luźną kontynuacją "Planu idealnego", do poczytania tutaj(http://xpil.eu/planidealny/). Z góry wszystko wyglądało inaczej. Miasto przypominało wielkie mrowisko. Ludzkie robotnice maszerowały w różne stro…
Dziś krótka opowieść z mojego służbowego podwórka. Trzech moich ostatnich pracodawców prowadziło (i nadal prowadzi) projekty IT w metodologii Agile / Scrum. Na czym polega Scrum już kiedyś, zdaje się, pisałem, a nawet j…
Niedawno jakaś zbłąkana dusza trafiła na mego bloga w poszukiwaniu metody na znalezienie w tekście, za pomocą VBA, polskich znaków. Z kontekstu domyśliłem się, że nie chodzi o znaki drogowe. Drogą intensywnej dedukcji w…
Znacie ten kawał o Australijczyku, który sobie kupił nowy bumerang i nie mógł wyrzucić starego? Otóż to. Bumerang. Temat powracający na łamy tego bloga z częstotliwością porządnie rozregulowanego, starego, pokrytego cen…
Niech się moja czytelnicza brać nie martwi, nie o walutach dziś pisał będę ani tym bardziej o baksztagach, fordewindach czy kontraszotach. Temat jest znacznie bardziej banalny otóż kilka dni temu odkryłem u siebie, zupe…