Końsola

krótki URL: /d0FuQ

kategorie:Samo życie
tagi:None

Nabyliśmy dziś w drodze spontanicznego kupna Wii. Machamy teraz ręcyma na prawo i lewo, pływamy wirtualnymi kajakami, rzucamy wirtualnymi kulami w wirtualne kręgle i staramy się nie rozwalić przy okazji pobliskich sprzętów domowych.

The Sims okazało się totalnym nieporozumieniem (jutro idę odnieść i wymienić na coś ciekawszego) natomiast golf czy kręgle są nawet zabawne.

Tym razem kawał ukradziony z JM:

Kobieta w sklepie:

- Czy mogę przymierzyć tę sukienkę na wystawie?

- Bardzo proszę, ale mamy też przymierzalnię.

Wracam do wirtualnego pingponga 😉

Komentarze