Cichosza
Cisza dziś i pustka w gwarnym zazwyczaj biurze. Wszyscy tłumnie się urwali oglądać jakieś euro czy coś. Ponieważ nie ma tam szachów, snookera ani Scrabble (tm), uznałem imprezkę za niegodną mojej uwagi i przez to, jak głupi, zostałem dziś na zmywaku samojeden. Całkiem jak Ijon Tichy w ostatnim akapicie "Tragedii pralniczej".
Czas zwijać żagle i udać się na zasłużony, weekendowy odpoczynek.
Dziś na zakończenie żart-zagadka. Proszę nie regulować odbiorników:
Czy gdyby był test DNA sprawdzający czy dziecko urodzi się homoseksualne czy nie, to czy Kościół byłby za aborcją czy przeciwko?
Komentarze