Drukarka ze strychu
Zadzwonił do mnie niedawno sąsiad (tak, tak, teraz do sąsiadów się dzwoni, kiedyś się po prostu przychodziło) z pytaniem, czy mam drukarkę, bo on nie ma, w biurze mu akurat padła, a on musi pilnie. No to ja mu na to, zg…
blogito ergo sum
Zadzwonił do mnie niedawno sąsiad (tak, tak, teraz do sąsiadów się dzwoni, kiedyś się po prostu przychodziło) z pytaniem, czy mam drukarkę, bo on nie ma, w biurze mu akurat padła, a on musi pilnie. No to ja mu na to, zg…
Dziś rzecz o o liczbach pierwszych. A konkretnie, o probabilistycznych testach pierwszości. Dlaczego akurat o tym? A no dlatego, że po pierwsze mam taki kaprys, a po drugie zawsze fascynowały mnie wszelakie zagadnienia…
Wbrew oczekiwaniom, mój poprzedni wpis, pomimo grubymi nićmi szytej sugestii, że będzie o cyckach, nie spotkał się z jakąś oszałamiająca popularnością. Tym samym dziś zanurkujemy ponownie w bagienne głębiny opowieści o…
Dziś zabawna dykteryjka o nazwiskach. Historia swego czasu dość popularna w środowiskach rosyjskojęzycznych, ja jednak słyszałem ją dziś po raz pierwszy. Znajomi znajomych (Łotysze) mają nazwisko Szyszkin. Po ichniemu Š…
Za oknem plus trzynaście Widełki meteorologiczne przewidywały dziś od dwóch do ośmiu, a tymczasem mamusia Natura nic sobie z tych widełek nie robi i grzeje aż miło. Aż żal w biurze siedzieć... Próbowałem dziś wykombinow…
O ile poprzedni wpis był lekko tylko nudnawy, tak ten pobije wszelkie rekordy uważam, że posłowie obradujący w polskim Sejmie powinni zacząć się obawiać poważnej konkurencji 😉 Udało mi się dzisiaj odkryć kilka ciekawych…
Postanowiłem dziś wypróbować usługę EC2. Po naszemu, wirtualny serwer w chmurze Amazon. Serwery wirtualne kosztują w dzisiejszych czasach niedużo. W szczególności, serwer o minimalnych parametrach można sobie postawić z…
Wbrew pozorom nie będzie to wpis dotyczący niewielkich jednostek objętości. Mowa będzie o literach, a konkretnie o postępach mojej córy w zakresie operowania literami. Otóż jeszcze do niedawna szło jej dość opornie, głó…
Trzy tygodnie temu wstawiłem na bloga cudo pod tytułem Flagcounter. Czego się przez ten czas dowiedziałem? Odwiedziło mnie pięciuset różnych gości, każdy z nich wygenerował (średnio) prawie sześć odsłon. Odwiedziny poch…
Dzisiaj dwa moje spostrzeżenia zza kierownicy. Po pierwsze, parkowałem dziś rano pod biurem jedyne sensowne miejsce parkingowe było w jednej czwartej zajęte przez jakiegoś geniusza, który pozostawił prawie połowę swojeg…
Przedwczoraj zacząłem czytać "Brudnopis" Siergieja Łukianienki. I to po raz drugi. Pierwszy raz czytałem książkę chyba z półtora roku temu. Książki Łukianienki mają bowiem to do siebie, że wraca się do nich chętnie. "Br…
Żona moja zaczęła ostatnio narzekać, że jej bezprzewodowa mysz do laptopa ma za duży transmitter bluetooth, w związku z czym cała idea mobilności bierze w łeb. Faktycznie, transmitter nie dość że wielkości dłoni, to jes…
Wczoraj spędziliśmy pół dnia na gotowaniu, smażeniu i pieczeniu. W wyniku uzyskaliśmy dwa ciasta owocowe (jedno jagodowe i jedno truskawkowe), siedem szaszłyków i trochę babeczek (zwanych w lokalnym mieszanym narzeczu m…
Zdrówko mnie jednak nie opuściło tak do końca. Odwiedziłem dziś po raz już ostatni wraczapłucologa, który mi obwieścił, że w zasadzie to jestem zdrowy. Jeszcze trochę pokaszlę, jeszcze trochę mam się nawdychiwać (nawdyc…
Następny raz dwudziesty dziewiąty lutego będzie dopiero w okolicach 2016. roku a więc z tej okazji: hip hip, hurra Dzień ten jest korzystny dla przedsiębiorców, bo mają jeden dzień więcej siły roboczej za tę samą pensję…
Dziś, po kilkumiesięcznej przerwie, udało mi się w końcu doczytać kolejną książkę Terry'ego pod tytułem jak wyżej. Czytałem jak zwykle wersję polskojęzyczną, ponieważ, pomimo swojego ponadsześcioletniego stażu emigracyj…
Co może kosztować ponad sto dwadzieścia milionów euro za kilogram? Próbka kału władcy z dynastii Ming? Wzbogacony pluton? Farba oktarynowa? Podpowiem dla ułatwienia, że od kilkunastu dni aplikuję sobie to cudo, i w doda…
Tytuł dzisiejszego wpisu bynajmniej nie oznacza, że będę biadolił na tematy ogólnofinansowe (w czym my, Polacy, jesteśmy świetni, zwłaszcza za granicą). Zamiast biadolenia opowiem krótko o grze CashFlow. Otóż mianowicie…
Przypuszczam, że każdy słyszał o starym, niezawodnym sposobie policzenia owiec w stadzie? Wystarczy policzyć nogi, a następnie wynik podzielić przez cztery. Analogicznie liczymy pszczoły w ulu z tym, że żeby uniknąć pom…
Swoje konto Gadu Gadu mam od mniej więcej roku 2000. Przez jedenaście lat komunikator ten przeobraził się z małego, jednoosobowego, eksperymentalnego projektu do pełnoprawnej platformy telekomunikacyjnej używanej przez…