Zabawa w kod QR
Wpadłem niedawno na całkiem niedorzeczny pomysł, żeby każdemu wpisowi przykleić na marginesie kod QR prowadzący do tego wpisu. Wtedy jeżeli ktoś na przykład czyta na smartfonie jakiś mój wpis i chce się szybko podzielić z sąsiadem, wystarczy mu pokazać QR kod, tamten go skanuje telefonem i otwiera.
Obstawiam, że użyteczność tego gadżetu jest równa zero, ale ponieważ to jest mój blog i mogę tu posadzić dziada z babą i gówno mi kto zrobi, QR kod zostaje 🙂 To znaczy na razie, bo pewnie za jakiś czas nadejdzie mnie znów fala tęsknoty za prostotą i drania zredukuję...
Tak że tak.

Komentarze