Mrówka na gumowej linie – rozwiązanie zagadki
Jakiś czas temu zadałem na łamach niniejszej namiastki bloga pytanie - zagadkę. Tłumów się nie spodziewałem (to jest naprawdę mało popularny blog), ale żeby nikt, absolutnie nikt?
W zasadzie powinienem walnąć focha i zamknąć ten blog (i pójść na piwo), ale ponieważ piwosz ze mnie jak z koziej dupy saksofon, niech zostanie jak jest.
Focha nie będzie.
Podam za to rozwiązanie zagadki, które - jak to często bywa - jest nieintuicyjne. Po naszemu - counterintuitive.
Przypomnę jeszcze raz, chodziło o mrówkę, która przemieszcza się z prędkością jednego milimetra na sekundę po nieskończenie rozciągliwej linie, która z kolei rozciąga się przez cały czas z prędkością jednego metra na sekundę.
Czyli tak: mróweczka drepcze pomalutku, a lina się rozciąga bardzo szybko.
Pytanie brzmi: czy mrówka kiedykolwiek dotrze do końca liny?
Odpowiedź: tak!
A czemu tak?
Ja wiem - ale może ktoś się odważy podjąć resztki wysiłku umysłowego i pokombinować. Hm?
Hm?
Komentarze