Program obowiązkowy
Oto zestaw oprogramowania, które uważam z mojego punktu widzenia za absolutnie niezbędne na domowym pececie.
-
Windows. Nie oszukujmy się, Linuksy są wciąż daleko z tyłu jeśli chodzi o ogólnie pojętą przyjazność uzytkownikowi. Żadna pojedyncza opcja, która jest pod linuksem (a której "brakuje" w Windows), nie jest w stanie przelicytować ogólnego wrażenia z używania systemów M$. Najlepiej Win7 ale może być też XP. Reszta jest poza stawką.
-
Firefox. Porządna przeglądarka, tylko ciut wolna. Waham się obecnie między FF a Chrome - Mozilla od jakiegoś czasu ruszyła z kopyta i może FF jeszcze pokaże światu pazur. Zobaczymy.
-
Wtyczki do Firefoxa: LastPass, AdBlockPlus, AdBlockPlus Element Hiding Helper, ewentualnie jeszcze FireGestures.
-
7-Zip. Nie ma niczego lepszego do kompresji / dekompresji danych.
-
Total Commander. Kontynuacja stareńkiego (jeszcze DOS-owego) Norton Commander-a, bardzo dobry menadżer plików pod Windows. Używam wersji shareware, zastanawiam się nad kupieniem pełnej licencji (35€... pomyślimy)
-
Windows Defender - instaluje się jako poprawka systemowa; wystarczająco dobry antywirus do domowych zastosowań.
-
ClamWin - darmowy antywitus pasywny, przydatny jako druga linia obrony po ściągnięciu czegokolwiek z Sieci. Warto przeskanować wszystko (ręcznie) ClamWin-em zanim się cokolwiek otworzy / uruchomi.
-
Miranda IM - dopóki Trilian nie będzie miał obsługi Gadu Gadu, Miranda będzie najlepszym multikomunikatorem pod słońcem. Obsługuje wszystkie protokoły bez najmniejszej zasapki.
-
K-Lite Codec Pack - zestaw kodeków do odtwarzania filmów i muzyki.
-
FastStone Image Viewer - najlepszy moim zdaniem programik do przeglądania i podstawowej obróbki zdjęć. Bardzo szybko startuje, świetny interfejs, żadnych zbędnych bajerów, a najważniejsze że umie zrobić konwersję wielu fotek na raz, dzięki czemu można w krótkim czasie wygenerować zestaw miniaturek do wysłania mailem znajomemu, albo dodać do wszystkich 10.000 fotek znak wodny.
-
Coś do odtwarzania filmów. Jako że od jakiegoś czasu mam w domu telewizor, temat odtwarzaczy na PC jest mi odległy. "Od zawsze" używałem BestPlayer-a, ale z tego co wiem to autor zarzucił jego rozwój i przypuszczam, że jest już coś nowego, lepszego. BestPlayer umiał automatycznie pobierać napisy z Sieci, dzięki czemu nie musiałem się uciekać do łatek typu NapiProjekt.
-
Coś do odtwarzania muzyki. Winamp się rozrósł ponad wszelkie możliwe granice, najchętniej używam starej wersji 2.0 - a jak nie to VLC.
Jeżeli ktoś ma coś do dorzucenia do powyższej listy, zapraszam do komentowania.
Tymczasem odrobina poezji maszynowej:
Apentuła niewdziosek, te będy gruwaśne w koć turmiela weprząchnie, kostrą bajtę spoczy oproszędły znimęci, wyświrle uwzroczy a korśliwe porsacze dogremnie wyczkaśnie.
Komentarze