Paginacja
Po prawie pięciu latach prowadzenia bloga nauczyłem się - całkiem znienacka - jednego bardzo popularnego tricku, który jest powszechnie stosowany na rozmaitych portalach informacyjnych...

... czyli p a g i n a c j i
Paginacja polega na tym, że zamiast umieścić całość treści jakiegoś wpisu na jednej stronie, autor z jakiegoś niepojętego powodu postanawia rozsmarować go na kilku stronach, między którymi możemy przełączać się za pomocą linków z numerami stron, umieszczonych w jakimś kompletnie zapomnianym przez cały świat zakątku strony. Szukamy, klikamy...
... i oto w magiczny sposób przenieśliśmy się na drugą stronę tego samego wpisu.
Trick polega na umieszczeniu w treści wpisu znacznika , który - o ile tylko nasz motyw obsługuje paginację - zrobi dokładnie to, o czym piszę. Czyli wyświetli listę klikalnych numerów stron gdzieś na górze albo na dole albo nie-wiadomo-gdzie. I jeżeli Czytelnikowi uda się jakimś cudem tę paginację przyuważyć, może nawet przeczyta cały wpis, a nie tylko jego pierwszą część. Proszę teraz kliknąć trójeczkę...
W edytorze wizualnym znacznik ten widać w następujący sposób:

Zamiast tekstowego "" widzimy tu ładną, poziomą linię - całkiem niegłupio pomyślane.
Można w ten sposób nie tylko podzielić tekstową treść wpisu na (miejmy nadzieję) sensowne fragmenty, ale na przykład zrobić prosty pokaz obrazków.
Końcowy wniosek? Na następnej stronie 😉
Mnie osobiście taka paginacja na portalach informacyjnych zawsze denerwowała. Nie dość, że odciąga uwagę od czytania treści właściwej, to jeszcze daje portalowi do ręki dodatkowy oręż w postaci większej ilości reklam - bo na każdej podstronie można przecież zareklamować coś innego, c'nie?
Dlatego postaram się nie korzystać z tej techniki na blogu xpil.eu - niemniej jednak uważam, że warto o tym wspomnieć, choćby po to, żeby się pochwalić, że umię.
Ha!
Komentarze