Bo każdy Polak to złodziej
Opowiem dziś krótką acz nieco wstydliwą historyjkę z mojego własnego podwórka. Przytrafiło mi się kiedyś pracować dla międzynarodowej korporacji, która miała swoją główną siedzibę w Dublinie. Prawdopodobnie ze względu n…
blogito ergo sum
Opowiem dziś krótką acz nieco wstydliwą historyjkę z mojego własnego podwórka. Przytrafiło mi się kiedyś pracować dla międzynarodowej korporacji, która miała swoją główną siedzibę w Dublinie. Prawdopodobnie ze względu n…
Blogowanie to zajęcie wymagające czegoś, czego przez całe życie mi brakowało: systematyczności. Dowcip polega na tym, że systematyczność tę każdy bloger może sobie zdefiniować wedle własnego widzimisię (czyli chyba jest…
Mniej więcej pięć lat temu, kiedy blog xpil.eu jeszcze raczkował, zamieściłem na nim wpis(http://xpil.eu/pomalutkudojamy/) mówiący o moim podejściu do kwestii własnej śmiertelności. Daleko mi do wpisów o tematyce eschat…
Jeszcze jedna recenzja kina familijnego. Tym razem będzie o zwierzakach. Film pod tytułem "We bought a zoo" jest klasyczną ckliwą komedią familijną z rozbitą rodziną i zwierzakami w tle. W odróżnieniu jednak od wielu ob…
Jak już wiele razy wspominałem, jednym z powodów mojej emigracji była absolutna niechęć do biurokracji, której w Kraju Orła nigdy nie brakowało, a odważni mogliby nawet pokusić się o stwierdzenie, że jest jej tam w nadm…
Spotify, poza możliwością zwykłego słuchania utworów, oferuje też mnóstwo rozmaitych zestawów piosenek. Tematycznie, według stylu, dekady, nastroju i co tam jeszcze kto sobie wymyśli. Okazuje się, że na koniec roku zost…
W ramach kina familijnego obejrzeliśmy niedawno całą rodzinką film pod tytułem "Paper Planes", czyli po naszemu papierowe samolociki chyba, czy jakoś tak. Film jest trochę ckliwy (jak to w kinie familijnym), trochę prze…
Jeżeli ktoś zagląda na blog xpil.eu częściej niż raz na rok, jeżeli trafia tu nie tylko w poszukiwaniu frazy "pod brodą chomik" (proszę spróbować w Google, koniecznie w cudzysłowie), jeżeli wreszcie ktoś chociaż odrobin…
Prawie sześć tygodni zajęło mi przeczytanie książki "Maszyna" autorstwa Wiktora Żwikiewicza. Dlaczego tak długo? No cóż. Po pierwsze jak zwykle doskwiera mi brak czasu (żeby nie powiedzieć ironicznie: chroniczny brak cz…
Jakiś czas temu wrzuciłem tu otwarte zapytanie(http://xpil.eu/subskrypcjaemailvsrss/) do mojej czytelniczej Gawiedzi, o mniej więcej takiej treści: email czy RSS? Jak wolisz czytać blogi? Okazało się, jak to zwykle z Ga…
Pamięta ktoś ten stary kawał o pogrzebie, teściowej i promocji? Ja też nie pamiętam. Chodziło w każdym razie o to, że na początku teściowa marudziła, że jest chora i niedługo umrze, a puenta szła jakoś tak, że zięć kupi…
Od niedawna blog nieco spowolnił, co zresztą było do przewidzenia biorąc pod uwagę mnogość różnych wydarzeń na mojej lokalnej niwie. O wydarzeniach napiszę szerzej w okolicach stycznia, dziś natomiast szybkie spostrzeże…
Wystarczy mieszkać w Irlandii i poczekać na przymrozek, który o ile w ogóle pojawia się na ogół w okolicach końca listopada. W zeszłym tygodniu co najmniej sześć osób straciło swoje auta przez przymrozek. Dlaczego, pyta…
Dziś wpis o tym, jak bardzo pomysłowi są ludzie. I na co należy uważać szukając mieszkania do wynajęcia w Dublinie. Otóż kilku spryciarzy wykombinowało, że zamiast iść do pracy i uczciwie zarabiać te swoje €9.15 na godz…
Braliście kiedyś udział w przedsięwzięciu zwanym szumnie "DR exercise"? DR to skrót od "disaster recovery" czyli po naszemu "co zrobić gdy terrorysta albo piorun walnie w naszą serwerownię i usmaży ją na węgiel?" Jeżeli…
Dziś lista śmiesznych obrazków i filmików, które w listopadzie 2016 roku uruchomiły moje gruczoły artystycznohumorystyczne. Ostrzegam, będzie mieszanka rzeczy ładnych i brzydkich, śmiesznych i strasznych. Dużo memów poś…
Jeżeli ktoś oglądał "Auta", być może kojarzy ten cytat: Guido, oni są chyba od Don Michaela Schumachero Ferrari, naprawdę Prawdziwe Ferrari Wal mnie Guido, wal w facciatę, to jest, to jest najszczęśliwszy dzień w moim ż…
Jako że na co dzień pracuję w szeroko pojętej branży Business Intelligence, jednym z moich głównych zajęć w większości firm, w których miałem przyjemność (bądź też, w jednym czy dwóch wstydliwych przypadkach, nieprzyjem…
Jeszcze przez siedemnaście godzin ilość dni istnienia tego blogu pokrywać się będzie z numerem bieżącego roku (według lokalnego kalendarza rzecz jasna). Z tej okazji w stopce pojawił się dziś (nie po raz pierwszy zreszt…
Lubię filmy z Jasonem Stathamem w roli głównej. No lubię i już. Nic na to nie poradzę. Cała seria "Transporter", postać Cheva Cheliosa ("Crank", "Crank: High Voltage"), Lee Christmas ("Expendables") i całe mnóstwo innyc…