Dojeżdżanie do kołchozu kosztuje. Ile właściwie? Przez półtora roku dojeżdżałem autem do Dublina, coś z 55 km. Potem przesiadłem się na pociąg, ponieważ (1) odkryłem, że ze stacji Grand Canal Dock mam do pracy rzut bere…
Wbrew pierwszemu wrażeniu, dzisiejszy wpis nie jest autobiografią autora blogu. Będzie o prostej karciance, w którą grywałem kiedyś, za czasów wczesnej gąsienicy, a w którą grać nauczyła mnie mieszkająca podówczas z dzi…
Niedawno udało nam się w końcu przenieść domowe biuro do osobnego pokoju. Rozwiązanie nader wygodne, człowiek może się zamknąć na cztery spusty na klamkę i skupić na oglądaniu śmiesznych kotów na pracy bez ryzyka, że wl…
Trochę musztarda po obiedzie, ponieważ budżet ogłoszono już wczoraj, ale i tak opiszę co i jak dla spóźnialskich. Żeby wyglądało poważniej, zaczniemy od podatków dla firm: Stawka CIT pozostanie bez zmian, pomimo usilnyc…
Recenję piszę świeżo po lekturze książki nie ujawniam jednak żadnych elementów fabuły, można czytać śmiało bez obawy, że popsuję niespodziankę i zdradzę zaraz na samym początku, że mordercą jest hydraulik. Za "Hasztag"…
Robiąc niedawno zakupy w dużej, znanej sieci odzieżowomeblowoelektrycznej... Swoją drogą zestawienie asortymentu dość praktyczne. Na przykład jak sobie człowiek sfajczy spodnie siadając niechcący na krześle elektrycznym…
Dziś będzie trochę powtórzeń (niektóre klamoty warto sobie odświeżyć od czasu do czasu), trochę świńtuszenia, trochę niecenzuralnego słownictwa, ale przede wszystkim kupa śmiechu. A od śmiechu wytwarzają się nam w organ…
Zacznę od "Szponów i kłów" , antologii ze świata Wiedźmina. Odsłuchałem póki co tylko dwa pierwsze z jedenastu opowiadań i odłożyłem resztę na bliżej nieokreślone później. Pierwsze opowiadanie (o żarptaku) roi się od na…
Udało mi się niedawno wykończyć (uszami) drugi tom "Viriona" A. Ziemiańskiego, dziś czas na szybką recenzję. Fabuła powieści toczy się dwutorowo. Mamy Lunę, czarodziejkę, która szuka Viriona na polecenie Aidy; mamy też…
Hipoteza ABC, o której już tu pisałem kilka razy, to ciężki kawałek matematycznego chleba. Zaczyna się od bardzo, ale to bardzo prostego równania: A+B=C, a potem to już takie wężyki i inne robale, że tylko najlepsi są w…
Całkiem niedawno zgłosił się do mnie teść (własny, rodzony) z zapytaniem, czy bym mu nie przyspieszył komputera, bo stary jest i strasznie wolno działa. Zerknąłem na to cudo faktycznie. Najnowszy to on nie jest. Laptop…
Wskrzynka (po angielskiemu: Inbox) to alternatywny klient poczty elektronicznej Google, o którym pisałem na tym blogu już trzykrotnie. Nowe szaty listonosza(https://xpil.eu/noweszatylistonosza/) Stare szaty listonosza(h…
Jeżeli chcesz obejrzeć HWGA, koniecznie obejrzyj najpierw oryginalną "Mamma Mię", ponieważ HWGA jest jej kontynuacją i wielu szczegółów nie zrozumiesz, jeżeli nie obejrzysz najpierw pierwszej części. (/media/2018/09/lil…
Od kilkunastu tygodni dojeżdżam do pracy pociągiem, o czym zresztą, zdaje się, niedawno wspominałem(https://xpil.eu/waterfordiokolice/). Z pracy też. Pracę kończę przeważnie w okolicach godziny 16:00. Pociąg mam o 16:40…
Od czasu do czasu mam napad minimalizacyjny, w efekcie którego na ogół bezlitośnie wycinam wszelkie zbędne moim zdaniem elementy blogu, pozostawiając tylko szarąnagąjamę. Szaranagajama na chwilę obecną wygląda tak: (/me…
Seria "Co śmieszyło mnie..." cieszy się zaskakująco dużą popularnością. Dziś kolejna część. (/media/2018/08/bg.jpg) Niech nikt teraz nie mówi, że to są kraje słabo rozwinięte (/media/2018/08/voodoo.jpg) Nietypowe zastos…
Kilkanaście dni temu pies nasz rozszczekał się, jakby mu miskę kradli. Czyli, wiadomo, listonosz. Przez klapkę wpadła standardowej wielkości ulotka reklamowa. Tym razem jednak zamiast lokalnej pizzerii a'la kaczka rekla…
Publikuję dziś pełną listę aktualnie czytanych przeze mnie blogów (i stron blogopodobnych), wraz z linkami do RSS. Łącznie około 160 pozycji. Pogrubiłem te, które wydają się być najciekawsze bądź najbardziej aktywne. Uw…
Dziś jednolinijkowa Pchełka, która narodziła mi się w pracy całkiem niedawno, ponieważ jestem leniwy, a lenistwo jak powszechnie wiadomo jest motorem postępu. Zadanie miałem do wykonania niezwykle nudne i odmóżdżające:…
W akcjach blogowych biorę udział rzadko, bo jestem leniwy. Ale czasem biorę. Na przykład dzisiaj. Akcja pochodzi (chyba) z blogu Books of Souls(http://booksofsouls.blogspot.com/2018/08/powiedzmiszczerzebooktag.html), a…