Patent na gościa
Czasem zdarza się, że odwiedzający nas gość potrzebuje pilnie skorzystać z laptopa. Pół biedy, jeżeli jest to dobry kumpel, ale czasem może się zdarzyć, że będzie to osoba, której nie powinniśmy udostępniać naszych pryw…
blogito ergo sum
Czasem zdarza się, że odwiedzający nas gość potrzebuje pilnie skorzystać z laptopa. Pół biedy, jeżeli jest to dobry kumpel, ale czasem może się zdarzyć, że będzie to osoba, której nie powinniśmy udostępniać naszych pryw…
Dziś maleńka pchełka potrójna, pokazująca jak na wiele różnych sposobów można rozwiązać prosty problem matematyczny, w zależności od tego, jak dobrze się go rozumie. Problemem będzie pierwszy problem z listy Project Eul…
Jakkolwiek daleki bym nie był od blogasków mamuśnodzidziowych, od czasu do czasu nachodzi mię ochota na podzielenie się z obojętnym światem swoimi postępami jako rodzica. Bycie rodzicem jest trudne. Zwłaszcza, gdy się n…
Niniejszy wpis łączy w sobie kilka ulubionych przeze mnie tematów, a więc spodziewam się z niego całkiem sporej ilości frajdy. Przynajmniej dla mnie... Tytuł dzisiejszego wpisu pochodzi ze strony http://projecteuler.net…
No, wieku to chłopu nie zazdroszczę, ani tym bardziej stanu zdrowia. Alzhaimer to nie przelewki i raczej lepiej już nie będzie. Ale zazdroszczę mu jego sarkastycznohumorystycznego patrzenia na świat. Przecież to geniusz…
W ferworze wydarzeń umknęła mi ostatnio jedna ważna recenzja, którą miałem byłem popełnić już jakiś czas temu, tymczasem piszę ją dopiero dziś. Recenzja nie będzie zbyt długa, jak również zbyt profesjonalna, albowiem ja…
Dziś króciutka notka o nowo odkrytym przeze mnie niedawno muzyku, którego nuty koją mi duszę przez ostatnich kilka dni. Jest nim Эстас Тонне (po naszemu: Estas Tonne), rosyjski wirtuoz gitary klasycznej. Ponieważ przekr…
... i niech się nie psuje za często, tak, jak miało to miejsce wczoraj późnym popołudniem. Mój codzienny powrót do domu składa się zasadniczo z następujących etapów: 1. Zejść ze zmywaka, wyjść na świeże powietrze 2. Pod…
Ha. Udało mi się kilka dni temu przechrzcić moją Żonkę na Androida. Wreszcie, po tylu latach błąkania się w ciemnościach i potykając się o ponadgryzane jabłka, dała się przekonać na porzucenie sił Złego i wstąpienie na…
Dziewięć to liczba lat, które upłynęły kilka dni temu od czasu, kiedy po raz pierwszy postawiłem swoją nieumytą stopę na zielonej, irlandzkiej ziemi. Chciałbym teraz napisać dłuższy, melancholijny i pełen wzniosłych roz…
Całkiem niedawno skończyłem czytać czwarty tom "Pomnika cesarzowej Achai" Andrzeja Ziemiańskiego. Dziś króciutka recenzja. Pierwszym, ogromnym zaskoczeniem dla mnie było to, że w ogóle jakiś czwarty tom istnieje 😉 Byłem…
Dawno, dawno temu, wrzuciłem na bloga zagadkę matematyczną o stu przełącznikach. Zagadka cieszyła się umiarkowaną oglądalnością, ludzie bowiem trafiają do mnie szukając konkretów, a nie jakichś durnych zagadek. Niemniej…
Dzisiaj na dobranoc ciekawostka językowa. Coś, o czym jako klasyczny ortofaszysta powinienem był wiedzieć od dawna, tymczasem dowiedziałem się dopiero dziś. Otóż wedle współczesnej polszczyzny, słowo "zawartość" nie ma…
W niektórych pierwotnych kulturach dużą popularnością cieszył się zawód szamana. Taki gość potrafił nie tylko rozmawiać z duchami, ale też przepędzać choroby za pomocą dymu lub bębenka, albo przywoływać deszcz za pomocą…
Niedawno pisałem o ważnych datach i godzinach palindromicznych, czyli datach (i godzinach), kiedy ilość jednostek czasu od Chwili Zero (rozumianej jako północ 31 grudnia 1899 roku) do danej daty jest liczbą palindromicz…
22 stycznia 2015 roku, dzień, w którym zacząłem pisać ten wpis, to data bardzo specjalna dla wszystkich numeryków interesujących się chociaż trochę językiem SQL. Hm. Numeryków znam niezbyt wielu. Wśród nich jeszcze mnie…
Pchełka o ciągu Fibonacciego już była. Ale tam to było w SQLu, czyli w języku tak przydatnym do obliczeń numerycznych, jak puzon do produkcji twarogu. Tym razem spróbujemy użyć języka bardziej nadającego się do matematy…
Dziś krótka recenzja kolejnej perełki autorstwa Sir Pratchetta, czyli Złodziej Czasu (po naszemu: Thief of Time). Jak być może niektórzy moi czytelnicy już kojarzą, każda z książek z serii Świata Dysku skupia się na pew…
Zaczynając tego bloga ponad trzy lata temu (jak ten czas, khem, tego) nie miałem pojęcia, jak często będę pisał, po czym będę pisał, ani nawet czy go nie porzucę po tygodniu, bo stwierdzę, że to nie dla mnie. Tymczasem…
Ten wpis jest reakcją na opublikowany chwilę temu post Dublinii (http://dublinia.blox.pl/2015/01/Otymczymczlowiekdzieckiembedacbawilsiew.html(http://dublinia.blox.pl/2015/01/Otymczymczlowiekdzieckiembedacbawilsiew.html)…