Mieszamy trzynastoma kartami (zagadka)

krótki URL: /wjb

kategorie:Jestem, więc myślę
tagi:None

Dziś zagadka niebanalna. Osoby o niewykształconym gruczole kombinatorycznym proszone są o opuszczenie blogu i przejście na peron siódmy, skąd za chwilę odjeżdża pociąg do Joe Monstera, Nowego Pompona i Hacker News.

Dla tych z Was, którzy ośmielili się pozostać, oto zagadka:

Mamy talię trzynastu kart, ponumerowanych od jeden do trzynaście, po jednej liczbie na kartę. Dla ułatwienia liczba jest wydrukowana na obydwu stronach każdej karty (nie ma awersu - rewersu, każda karta wygląda tak samo po obu stronach).

Tasujemy naszą liczbową talię, następnie kładziemy ją w stos ("kupkę") przed nami i zaczynamy następującą zabawę:

  • Podnosimy ze stosu tyle kart, ile wynosi liczba na samej górze stosu (jest to jedyna liczba, którą widzimy - pozostałe są pod spodem, więc ich nie widać).

  • Obracamy podniesione karty o 180 stopni, w taki sposób, że po obróceniu górna karta znajduje się na dole, a dolna - na górze. Innymi słowy: odwracamy kolejność kart trzymanych w ręce.

  • Odkładamy karty na stos.

  • Proces powtarzamy tak długo, aż na górze stosu pojawi się jedynka.

Pytanie #1: Jaka jest maksymalna możliwa liczba kroków, po których trafimy na jedynkę?

Pytanie #2: Jakie musi być początkowe ułożenie kart, żeby tę maksymalną liczbę kroków uzyskać?

Czas - start!

Komentarze