Jak pech, to pech
Dzisiejszy dzień zapisze się czarnymi literami w historii dublińskich statystyk wypadków.
Rano na M50 ciężarówka rozjechała osobówkę, babeczka z osobówki w ciężkim stanie wylądowała w szpitalu. M50 zamknięta w okolicach J7, przez co ludzie próbują objeżdżać od północy tunelem, przez co tunel się kompletnie zapchał i też trzeba go było zamknąć.
Niezależnie od tego jakiś pieszy się wtarabanił pod tramwaj czerwonej linii.
Tak więc jeżeli ktoś dojeżdża do pracy przez skrzyżowanie numer 7 (na M50), to się prawie na pewno spóźni, nieważne, autobus czy samochód. A jak ktoś dojeżdża czerwonym Luasem, to się dla odmiany spóźni do pracy.
Na Bugu we Włodawie ubyło siedem...
Komentarze