Magia dwóch kółek

krótki URL: /SXbaL

kategorie:Samo życie
tagi:dzieci, rower

Pisałem swego czasu (tutaj i tutaj) o próbach nauczenia mojej pięcioletniej latorośli jazdy na dwukołowym rowerze. Dzisiaj, w późnych godzinach porannych, moje niekończące się, zasapane biegania za dwukołowym potworem zakończyły się wreszcie sukcesem.

Potrafimy już: jechać prosto, zakręcać pod kątem prostym (głównie w lewo, o ile droga, w którą zakręcamy, jest odpowiednio szeroka), hamować i pedałować pod górkę.

Nie potrafimy: startować z pełnego zatrzymania.

Dumni rodzice przygotują dziś z tej okazji jakąś fajną niespodziankę. A co, niech dziecko ma nagrodę.

Ufff.

Komentarze