Krytyka OneUI 6.1

krótki URL: /Qzdhx

kategorie:Ogólne, Pod prąd
tagi:android, google, one-ui, s21, samsung, smartphone, update

Od mniej więcej trzech lat używam tego samego ogłupiacza, czyli Samsung Galaxy S21 Ultra 5G.

Gwoli wyjaśnienia: nie jestem wielkim fanem marki Samsung, ale antyfanem też nie. Używałem wcześniej słuchawek Nokii (6310i), Siemensa (S55), Motoroli (nie pamiętam modelu, taka gruba, składana, z Symbianem - pamięta ktoś jeszcze?), OnePlus (3T, 7T), rozmaitych Samsungów (Note albo Galaxy) i paru innych o których już nie pamiętam. Otarłem się raz nawet o iPhone (5S), na szczęście niezbyt długo.

Smartfon ów póki co służy mi całkiem dobrze. Bateria trzyma cały dzień, udało mi się jakimś cudem nie rozbić szybki, zdjęcia robi nie najgorsze, nawet zadzwonić się z niego da, ogólnie daje radę.

Używając wcześniej telefonów od OnePlus nauczyłem się posługiwać gestami: zamiast tradycyjnych przycisków na dole ekranu (Home, wstecz, lista aplikacji) używam gestów: przesunięcie palcem od dolnej krawędzi ekranu w górę uaktywnia odpowiednią funkcję, przy czym miejsce przesunięcia (lewo, prawo, środek) odpowiada położeniu tradycyjnych przycisków, więc nie trzeba się uczyć gdzie co jest. Po kilku latach używania gestów mam je zakodowane na twardo - mięśnie "same" pamiętają gdzie trzeba przesunąć i robię to już odruchowo.

To znaczy tak było do niedawna. Ostatnio jednak Samsung postanowił "poprawić" tę funkcję. Po aktualizacji do OneUI 6.1 stare gesty przestały działać; zamiast tego teraz jest tak:

  • przesunięcie od dolnej krawędzi w górę działa po staremu ("Home"), niezależnie od tego, czy gest wykonamy po lewej stronie ekranu, czy po prawej, czy pośrodku.

  • Przesunięcie od dolnej krawędzi w górę a następnie krótkie (około pół sekundy) przytrzymanie palca na ekranie emuluje naciśnięcie przycisku "Lista aplikacji".

  • Przycisk "Wstecz" jest teraz emulowany przesunięciem palca od prawej krawędzi w lewo lub od lewej krawędzi w prawo.

Efekt?

  • Za każdym razem, kiedy chcę zrobić "wstecz" albo przywołać listę aplikacji, ląduję na pulpicie.

  • Gesty w poziomie (od lewej lub prawej krawędzi) aktywują mi się za każdym razem, kiedy muszę w aktualnie używanej aplikacji użyć czegoś znajdującego się w pobliżu krawędzi. Na przykład grając w Literaki, kiedy muszę przesunąć literkę na planszy. Jeżeli literka jest blisko krawędzi, zamiast pozostać na planszy, wracam do listy stołów.

  • Ciągle aktywuję niewłaściwe komendy, bo wypalona na stałe pamięć mięśniowa nie daje się łatwo oduczyć.

  • Ekran, przedtem całkiem wolny od kontrolek, teraz na stałe pokazuje na dole wąską kreskę. Nie po to nauczyłem się gestów i schowałem pasek z przyciskami, żeby teraz widzieć jakąś kreskę...

Mądrzejsi ode mnie mówią, że Samsung jest zmuszony podążać za "zaleceniami" Google, inaczej stracą koncesję na sprzedaż swoich słuchawek z systemem od Wielkiego Gie, więc tak naprawdę to wina G a nie S. Ale mnie, małego żuczka, niewiele obchodzi szukanie winnych.

Obstawiam, że jak już mi się ten telefon popsuje (co zapewne nastąpi w ciągu najbliższych paru tygodni, kiedy nim mocno pieprznę o ścianę po kolejnym wywołaniu niewłaściwej funkcji), wrócę grzecznie do OnePlus.

Albo, kurna, do Nokii 6310i. Kiedyś, panie, to było...

Komentarze