Jeszcze jeden polski blogger
Natrafiłem niedawno na kolejnego bloga prowadzonego przez nieudacznika, który ponad siedem lat temu wyemigrował z nadwiślańskiego raju na ziemi, żeby zamiast ambrozji, świerzopa i dzięcieliny pały zakosztować za minimalną krajową zmywaka bądź też miotły na niegościnnej, wiecznie zalanej deszczami i zadmuchanej wiatrami, ponurej irlandzkiej ziemi.
Blog dość młody, ale zapowiada się zapowiadająco. O, tutaj można zerknąć jak ktoś ciekawy.
Tymczasem wracam grabić liście...
Komentarze