Tępa dzida
Gugiel pcha mi się ostatnio drzwiami i oknami ze swoim Gemini. Że fajny, że mądry, że Umi w różne Rzeczy i Wogle (zwłaszcza Wogle).
No to poprosiłem go, żeby mi ponumerował wierzchołki czworościanu unikalnymi liczbami pierwszymi sumującymi się do tej samej liczby na każdej ścianie.
Nie dał rady.
Poprosiłem go w takim razie, żeby napisał kod w Pythonie, który rozwala temat za pomocą brute-force. Napisał, uruchomił, wyszło mu, że dla małych liczb nie ma rozwiązania, a dla większych to trzeba pokombinować jakoś inaczej.
Podrzuciłem mu wtedy następujący pomysł: a może rozwiązanie nie istnieje? Przecież skoro $$p_1+p_2+p_3=S$$ oraz $$p_1+p_2+p_4=S$$, to siłą rzeczy $$p_3=p_4$$ czyli założenie o unikalności możemy sobie wetknąć w zadek.
Pomyślał, pomyślał i wypluł, że nie mam racji, i że rozwiązanie istnieje tylko trzeba użyć jakiejś bardziejszej matematyki.
Poczułem się trochę jak Trurl i Klapaucjusz w rozmowie z maszyną, która twierdziła, że 2*2=7.
Biada nam.
Komentarze