Szwedzki kucharz poleca: chrupiące tosty po irlandzku
Składniki:
- Chleb
Sposób przyrządzenia:
-
Wkładamy pokrojone w nieduże kromki kawałki chleba do tostera
-
Włączamy toster
-
Czekamy około 2-3 minut, w zależności od mocy tostera oraz pożądanej chrupkości tostów
-
Wyciągamy tosty z tostera
-
Podczas wyciągania tostów zauważamy, że jeden się zaklinował przy samym dnie
-
Próbujemy wydłubać zaklinowany tost szpatułką
-
Przypadkowo wciskamy tost między dno tostera a ten ruchomy kawałek
-
Odkładamy szpatułkę, rozglądamy się za czymś węższym, łatwiejszym do manipulacji
-
Bierzemy nóż do smarowania
-
(bardzo ważne) Wyłączamy toster z zasilania
-
Próbujemy wydłubać zaklinowaną kromkę nożem do smarowania
-
Zamiast tego, deformujemy kromkę, praktycznie gwarantując niemożność jej wydłubania tą samą trasą
-
Przypominamy sobie, że toster ma ten taki wysuwany kawałek na dole, w kształcie podłużnej tacki, gdzie gromadzą się okruszki. Wyciągamy go
-
Próbujemy nożem wydłubać zaklinowaną kromkę z boku, przez dziurę po wyciągniętej przed chwilą tacce
-
Nie udaje nam się
-
Bierzemy śrubokręt i odkręcamy sześć śrub mocujących dolną część tostera (tę z nóżkami) do reszy
-
Po wykręceniu wszystkich śrubek orientujemy się, że oprócz tego producent przykleił tę część do reszty
-
Przykręcamy śrubki z powrotem
-
Popadamy w głęboką zadumę
-
Wyjmujemy z szuflady pałeczkę (taką do jedzenia po japońsku). Pałeczką daje się manewrować dużo skuteczniej, niż płaskim nożem do smarowania
-
Dźgamy pałeczką bez większego przekonania zaklinowaną kromkę od góry
-
Kromka zaczyna rozłazić się w szwach
-
Z promykiem nadziei, dźgamy jeszcze trochę, próbujemy wytrząsnąć pokawałkowaną kromkę przez otwór po tacce
-
Kawałki są odrobinę za duże, ale przesunęły się na tyle, że można je teraz wydłubać śubokrętem przez otwór w tacce
-
Wydłubujemy pracowicie kawałki kromki śrubokrętem, wytrząsamy resztę
-
Sprzątamy stertę okruszków w promieniu półtora metra
-
Wyciągamy z chlebaka kolejną kromkę, robimy sobie kanapkę z dala od tostera. Jesteśmy spóźnieni do szkół, fabryk.
Smacznego!
A tutaj zdjęcie gotowej potrawy:

Komentarze