Kiedy jesteś w dołku
Każdemu czasem zdarza się być w dołku. Mam na takie sytuacje świetną receptę: wystarczy zajrzeć w swój folder SPAM w skrzynce pocztowej. No bo sami zobaczcie:
-
Trzy różne banki z całego świata oferują mi pożyczkę bez poręczycieli, na dogodnych warunkach.
-
Ale nie potrzebuję tej pożyczki, bo właśnie wygrałem sto milionów funtów, dolarów, euro na loterii. Musiałem grać po pijaku, bo nie pamiętam kupowania losu, ale kasa to kasa, alleluja!
-
Doktor Kashif Batra obiecuje wyleczyć mnie z łysienia.
-
Doktor Harum Mahat obiecuje powiększyć mojego zaganiacza o cztery cale.
-
Doktor Srinad Khaluri obiecuje powiększyć mój biust do miseczki ZZZ.
-
Kilka wyższych uczelni przyznało mi właśnie doktoraty, profesury bądź habilitacje z ekonomii, fizyki jądrowej, baletu, meteorologii oraz metalurgii.
-
Kilka stron matrymonialnych znalazło mi idealne dopasowania. Tylko jedno kliknięcie!
-
Mogę zarabiać pięciocyfrowe kwoty składając długopisy, bez potrzeby ruszania się z domu. (przecież potrzebuję źródła dochodu jak już wydam te miliony wygrane w #2)
Reasumując, po zrealizowaniu tego wszystkiego będę obrzydliwie bogatym, kudłatym, cycatym magistrem doktorem profesorem habilitowanym rehabilitowanym zrehabilitowanym rozrehabilitowanym honoris causa ursa minor, z wielkim {cenzura}, z własnym haremem damsko-męsko-owczym, fabryką długopisów oraz ośmiocyfrowym saldem na koncie.
I od razu mi lepiej!
Komentarze