Boska dziesiątka
Natrafiłem niedawno na obrazek przedstawiający grzbiety dziesięciu najpopularniejszych książek wszechczasów. Oto i on:

Okazuje się, że powyższy obrazek wcale nie jest jakimś nowym odkryciem, a na jego temat pisało już mnóstwo innych blogerów tworzących Sztukę przez wielkie Sztu. Dlatego dziś nie zamierzam się roztkliwiać nad tą infograficzką zbyt długo. Napiszę tylko, że tradycyjnie znajduję siebie poza społecznym marginesem, ponieważ spośród tych dziesięciu arcydzieł miałem przyjemność czytać tylko jedno: Kod Leonarda DaVinci. Z pozostałych dziewięciu o niektórych w ogóle nie słyszałem, inne znam tylko z nazwy, a jedną (Twilight) - z ekranizacji, albowiem moja lepsza Połówka jest wielką fanką Sagi i ogląda ją regularnie przynajmniej cztery razy do roku.
Może kiedyś zechce mi się zrobić moją własną, prywatną infografikę, z dziesięcioma najczęściej czytywanymi przeze mnie książkami 😉
Jeżeli takowa nastąpi, nie omieszkam się pochwalić...
Komentarze